Obozy językowe i poprawka z matury

Obozy językowe i poprawka z matury

Taki pech się zdarzył, że nie zdałam matury z języka angielskiego. Nie wiem jak to się stało, wydawało mi się, że na te 30% jakoś napisałam, ale jednak okazało się, że niestety. Byłam załamana, bo chciałam dostać się na moje wymarzone studia. Ratunek był jeden- nauka do poprawki. Stwierdziłam, że muszę porządnie się tym zająć.

Obozy językowe mi pomogły

obozy językoweZapisałam się na zagraniczne obozy językowe ze dwa. Wiedziałam, że tam nauczę się szybciej i lepiej niż u nas. Mieliśmy tutaj taką wstrętna nauczycielkę, która już dawno powinna być na emeryturze. Niestety siedziała w szkole, i niczego się z nią nie mogliśmy nauczyć, bo praktycznie cały czas czytała gazetę, i kazała nam tylko rozwiązywać jakieś głupie ćwiczenia w podręczniku, lub czytać na głos. To nam za wiele nie dało. Dlatego kursy językowe za granicą, były dla mnie jedyną nadzieją. Musiałam tam jechać i porządnie się wszystkiego nauczyć, od deski do deski. Na szczęście obozy językowe mi pomogły. Już pierwszego dnia poczułam, że wiem więcej, niż po zajęciach z naszą panią. Uczyłam się pilnie, wstawałam wcześnie na śniadania, i na zajęciach byłam pierwsza. Mówili, że jestem bardzo zaangażowana, więc na pewno uda mi się zdać tę maturę. Miałam taką nadzieję, jednak denerwowałam się przed tym, wiadomo.

Uspokajano mnie, że jak już tyle wiem, to na pewno sobie poradzę. Jednak jak już zakończyłam kurs i wróciłam do domu, to miałam nogi jak z waty jak szłam na poprawkę. Na szczęście tylko zanim weszłam i dostałam pytania. Na wszystko od razu odpowiedziałam bez problemu, i miałam prawie 100%.

Szukając obozów językowych zajrzyj na stronę: kursy.tee.pl

Komentowanie jest wyłączone.