Kłopot z budową oczyszczalni przydomowej

toilet-1376429_1280

Kiedy chciałam wybudować oczyszczalnię ścieków przy moim domu, okazało się, że nie jest to takie proste. Człowiek wszystkiego uczy się na błędach.
 

Jakie mogą być z przydomową oczyszczalnią ścieków?

A można je popełnić na każdym etapie. Rozpoczynając na różnych wyborach, kończąc na etapie niedoinformowania, a wskutek tego też nieodpowiedniej realizacji. Okazuje się, że przydomowa oczyszczalnia ścieków może powstać dopiero, gdy spełnionych jest szereg warunków. Jednym z nich jest przystosowanie projektu do właściwości działki. Niestety, jako zupełny laik nie wzięłam pod uwagę, że projekt może nie pasować. Wszystko okazało się dopiero w praktyce. Gdybym wybrała odpowiedniego fachowca, pewnie by mnie o tym poinformował zawczasu. Potem nie wiedziałam czy wybrać szambo plastikowe czy betonowe i nikt nie chciał mi ułatwić wyboru. Fachowiec i to mi utrudnił. Zrobił coś po swojemu, coś zachachmęcił. Nie wnikałam w jego pracę, no bo przecież zna się, efekty jednak były niestety takie, jak u bajkowych „Sąsiadów”, którzy mają dwie lewe ręce do jakichkolwiek prac manualnych i remontowych. Niestety, okazało się, że wszystko musimy robić od nowa, ponieważ zbiornik szczelny nie był i chyba nie muszę wspominać, jak było to kłopotliwe. Człowiek podający się za fachowca odpowiednio szybko się ulotnił, zgarniając część wynagrodzenia, a mnie kosztowało to sporo nerwów, no i pieniędzy też. Mam jednak nauczkę i polecam to innym. Nie należy być w gorącej wodzie kąpanym i robić wszystkiego na szybko.

Zwłaszcza, jeżeli człowiek sam się nie zna na sprawie, którą chce załatwić. Wtedy tym bardziej wskazane jest spokojne rozejrzenie się za odpowiednim fachowcem, a nie branie pierwszego lepszego delikwenta, który się nawinie.

 

Komentowanie jest wyłączone.