Jacuzzi ogrodowe u znajomych

Jacuzzi ogrodowe u znajomych

Dostaliśmy zaproszenie na grilla do naszych znajomych. Mieliśmy wpaść do nich po raz pierwszy, bo zazwyczaj spotykaliśmy się u nas. Nie miałam pojęcia, że mają tak duży ogród. Był ogromny, rosło w nim wiele drzew i kwiatów, a w samym centrum ogrodu stało wspaniałe jacuzzi. Byłam bardzo mile zaskoczona tym, co tam zobaczyłam.

Kąpiel przy grillu

jacuzzi ogrodowePrzywitaliśmy się z nimi, i zostaliśmy zaproszeni na ławkę w ogrodzie.Tam czekał już grill, a ja z zaciekawieniem zerkałam na jacuzzi ogrodowe usytuowane niedaleko nas. Moja koleżanka zapytała, czy nie mielibyśmy ochoty skorzystać. To ich nowy zakup i chętnie też się nacieszą nim w towarzystwie. Odparłam, że z miłą chęcią, ale nie planowałam takiej atrakcji, więc nie miałam przy sobie nawet stroju kąpielowego. Na szczęście koleżanka mi taki pożyczyła. Oj, jak zobaczyłam te bąbelki to od razu się uśmiechnęłam od ucha do ucha. Tak bardzo mi się spodobały, że od razu zanurzyłam w nich stopę. Weszłam do wody, i już nic więcej mnie nie interesowało. Błogi relaks, jaki przeżyłam, był nie do opisania. To nie to samo, co na basenie, czy w jakimś SPA. Tu nie było obcych ludzi, wielka wanna tylko dla nas, i jeszcze w okolicy same piękne widoki. Drzewa, zieloniutka trawa, i śpiew ptaków. Wspaniale się tam bawiłam, ochlapywałam męża, który wolał jednak zostać na ławce. Kąpałyśmy się więc tylko z przyjaciółką. Znakomity relaks, i przede wszystkim odprężenie po całym dniu. Szkoda, że ja nie mam domku z ogrodem, ale zawsze w razie czego można odwiedzić przyjaciół.

Jacuzzi w ogrodzie to naprawdę świetna sprawa. Nie trzeba jeździć na basen, by posiedzieć w wodzie. Czułam się jak na jakichś tropikach, jeszcze tylko brakowało mi drinka z parasolką i wielkiego kapelusza. Dobrze, że znajomi tak chętnie zaproponowali nam wspólną kąpiel. Wspaniale się bawiłam.

Komentowanie jest wyłączone.