Dzień z życia okulisty czy optyka

Dzień z życia okulisty czy optyka

Jak jesteś lekarzem, to nie liczy się dla ciebie kim jest pacjent. Ważne jest przede wszystkim ratowanie życia. Wybrałam zawód lekarza z powołania. Moja specjalność to okulista dziecięcy. Pracuję w szpitalu, badam i leczę choroby wzroku młodych pacjentów.

Optyk i podejście do dzieci

optykKiedyś, przyszpitalna poradnia okulistyczna przyjmowała wszystkich pacjentów, jednak z uwagi na duże kolejki podzielono ją na dwie części, dla osób dorosłych i dla dzieci. Pracując przez wiele lat, mogę stwierdzić, że są czasami trudne przypadki, a z dzieckiem się gorzej współpracuje. Należy wtedy zastosować odpowiednie podejście psychologiczne w stosunku do małego człowieka. Zarówno okulista, jak i optyk musi posiadać w sobie dużo empatii, być miły i cierpliwy. Pewnego dnia miałam bardzo ciężki przypadek pacjenta. Chłopiec był niegrzeczny i absolutnie nie chciał dać zrobić sobie badań. Powiedział, że nie będzie nosił okularów, ponieważ nie chce wyglądać jak mucha. Używał nawet brzydkich wyrazów i rzucał się na łóżko. Niestety, ani ja, ani matka nie mogłyśmy nic z tym zrobić. Mój kolega, który prowadził salon optyczny, był w tym czasie na zapleczu. Usłyszał, że w gabinecie okulistycznym mam problem. Najlepszy optyk pozwolił sobie wejść do gabinetu i porozmawiał z chłopcem, jak mężczyzna z mężczyzną. Chłopiec w końcu go posłuchał i dał się zbadać.

Okazało się, że dziecko nie ma tak dużej wady wzroku i nie musi nosić okularów. Niestety przypadków takich zachowań jest więcej. Jako okulista dziecięcy muszę czasami pracować w warunkach stresowych, ponieważ dzieci i ich rodzice są różni.

Komentowanie jest wyłączone.