Ciśnienie na zbiornik reaktora

Ciśnienie na zbiornik reaktora

Energia jądrowa jest coraz bardziej popularna na świecie, lecz wielu ludzi na świecie nadal się jej boi. Jest to jednak energia odnawialna, więc tak bardzo pożądana, w czasach, w których kończy nam się węgiel, ropa naftowa czy gaz ziemny. Stawiamy więcej turbin wiatrowych, elektrowni wodnych czy paneli słonecznych. A elektrownie otrzymujące moc z radioaktywnych pierwiastków nadal okryte są złą sławą i wielką obawą przed ich używaniem. Jednak nie jest to do końca słuszne, gdyż dobrze zbudowany zbiornik ciśnieniowy i prawidłowe sterowanie oraz konserwacja prowadzą do osiągania bardzo dużych ilości energii przy stosunkowo małym nakładzie pieniężnym. A ryzyko nie jest wcale aż tak wielkie.

Budowa zbiornika reakcyjnego

zbiornik ciśnieniowy sprowadzony od producentaReaktor w swoim wnętrzu posiada zbiornik ciśnieniowy sprowadzony od producenta, jest to ogromny pojemnik o grubych ścianach, w którym znajduje się materiał rozszczepialny, z którego pozyskujemy energię, zazwyczaj jest to najbardziej reaktywny izotop 235 uranu w postaci prętów paliwowych, między którymi znajdują się pręty kontrolne zrobione z grafitu oraz sterujące. Cały zbiornik ciśnieniowy stanowi rdzeń reaktora, w którym tworzy się pozyskiwana energia. Tam promieniotwórcze pierwiastki rozpadają się poprzez bombardowanie ich neutronami. Zbiornik ten jest osłoną chroniącą przed wydobywaniem się z reaktora neutronów i silnie dla wszystkich organizmów żywych niebezpiecznego promieniowania gamma. Zawiera on także chłodziwo dla całej mieszaniny. Cały zbiornik ciśnieniowy jest monitorowany przez ekipę ludzi znajdujących się w sterowni. Jest on całkowicie zabezpieczony przed wyciekiem paliwa i dopiero przy uszkodzeniu zewnętrznej pokrywy zbiornika może dojść do niebezpiecznego wybuchu.

Energia jądrowa może być wprowadzana do użytku pod warunkiem zamontowania i regularnych przeglądów zbiornika ciśnieniowego reaktora. Gdy będzie on zadbany, a ekipa zgrana i dobrze wyszkolona nie dojdzie do katastrofalnego w skutkach wypadku. Dlatego korzystanie z tego rodzaju energii nie jest niebezpieczne, dopóki jest stosowane „z głową”.

Komentarze są wyłączone.